index
Torricellego przywiodły go w końcu do problemu rurki wypełnionej rtęcią ustawionej w naczyniu z rtęcią. Podczas zanurzania część rtęci z rurki wyciekała do naczynia, ale część, zajmująca prawie całą objętość rurki, pozostawała w niej. A co było powyżej? Niemożliwa i jak już wiecie, heretycka próżnia. Przez wiele dni Torricelli obserwował, jak słupek rtęci w rurce podnosił się i opadał. Czyżby miało to coś wspólnego ze zmieniającym się ciśnieniem powietrza na powierzchnię rtęci w naczyniu, w którym zanurzona była rurka z rtęcią? Kopia poufnego listu zawierającego tę ryzykowną koncepcję, wysłanego przez Torricellego do przyjaciela w Rzymie, zapaleńca Michelangelo Ricci, trafiła do rąk jedynej osoby zdolnej się tym zająć. Był to Marin Mersenne, mieszkający w Paryżu ksiądz, naukowiec i posiadacz najbardziej obszernego notatnika.